Nasza podróż poślubna była dość niestandardowa. Przyznać jednak muszę, że wraz z mężem stanowimy niestandardową parę, więc nikogo z naszych wspólnych znajomych nie dziwią już nasze kolejne zwariowane pomysły. Przede wszystkim, zaplanowaliśmy ślub w hotelowym ogrodzie, gdzie było naprawdę bajecznie. Następnie, zaraz po zjedzeniu ślubnej kolacji w niewielkim gronie i złożeniu życzeń, po prostu wsiedliśmy do auta i wyruszyliśmy w podróż, zostawiając garstkę gości samych sobie i świetnie się bawiących. Na szczęście nikt nie miał nam tej ucieczki za złe – po prostu jako świeżo upieczeni małżonkowie chcieliśmy wreszcie nasycić się sobą, a że nie lubimy być w centrum zainteresowania – nawet na własnym weselu – to uciekliśmy z niego po angielsku.

Oczywiście cała wyprawa była wcześniej zaplanowana, pomogła nam w tym wypożyczalnia samochodów w Warszawie, podstawiając o umówionej godzinie auto pod hotel. Trzeba przyznać, że bardzo podobała mi się współpraca z tą firmą, tym bardziej, że dostaliśmy w prezencie ślubnym rabat od firmy! Tak oto, w sukni ślubnej i w garniturze wyruszyliśmy w samotną podróż do Chorwacji. Gdy zastał nas świt, my wciąż byliśmy w doskonałych humorach i wcale nie czuliśmy się zmęczeni po wielu godzinach jazdy! Wciąż ubrani w odświętne stroje wstąpiliśmy na bardzo wczesne śniadanie w postaci burgerów, frytek i gorącej kawy. Musieliśmy wzbudzać tym niemałą sensację! Nasza podróż do Chorwacji była bardzo krótka, trwała zaledwie trzy dni, ale niestety nawał zawodowych obowiązków sprawił, że nie mogliśmy spędzić tam dość czasu, by zwiedzić wszystko, co chcielibyśmy zobaczyć. Jednak dzięki podróżowaniu wypożyczonym środkiem transportu mieliśmy możliwość bycia ze sobą przez dwadzieścia cztery godziny na dobę, trzymania się za ręce podczas jazdy i nucenia ulubionych piosenek. Uważam, że życie trzeba wykorzystywać w stu procentach, cieszyć się nim w każdej chwili i nie marnować czasu na męczenie się w podróży, by później móc przez kilka dni tylko leżeć plackiem na plaży i odpoczywać. Warto dołożyć wszelkich starań, by i sama podróż była ciekawym, przyjemnym elementem wycieczki, a nie tylko trudnym czasem, przez który trzeba jakoś przebrnąć, by cieszyć się wymarzonym słońcem, pogodą i czasem wolnym. W firmie, w której wypożyczyliśmy nasze pierwsze auto na pierwszą podróż, zostaliśmy stałymi klientami. Nie wypożyczamy aut tylko na podróże – zdarza się, że potrzebujemy przez cały dzień załatwiać różne sprawy na mieście i wówczas wynajęcie auta jest korzystne.

Comments closed